postheadericon Zjednoczeni, aby służyć - świadectwo

Temat Kongresu mnie zachwycił i przemówił do mojego serca. Wykłady prowadzone przez O. Adama Schulza SJ, czy Ks. Artura Stępnia wspaniale przybliżyły zebranym zasady apostolstwa i głębię duchowości św. Wincentego Pallottiego.

Człowiek wierzący powinien zawsze służyć drugiemu człowiekowi. Jezus przyszedł na świat również po to, by służyć, i ta misja przepełniała jego ziemskie życie.

Uczestniczyłam w Kongresie ZAK po raz pierwszy, nie znałam nikogo, oprócz Siostry Anny. Nie było mi łatwo wejść w grupę ludzi, która się już dobrze znała. Przełamała mnie moc wspólnej modlitwy, która z zagubionej owieczki uczyniła mnie umocowaną i akceptowaną przez tę wspólnotę; czułam, że do niej pasuję, niczym koralik w różańcu. Urzekła mnie ta jedność ludzi Kościoła, konsekrowanych: księży oraz sióstr i braci zakonnych ze świeckimi. Tak właśnie myślał św. Pallotti, dążąc do założenia Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego. Jego założenia odpowiadały potrzebie, jaką widział w budowaniu takiej wspólnoty, w której Kościół żyłby dla człowieka jako ciało, które stworzone jest przez Jezusa dla człowieka świeckiego. Święty Pallotti doskonale rozumiał potrzeby ówczesnego Kościoła, które okazały się potrzebami uniwersalnymi, jak i potrzeby wiernych świeckich w relacjach z Kościołem i kapłanami. To kapłani są bowiem naszymi duchowymi przewodnikami, to oni prowadzą nas do Boga poprzez posługę zakonną, eucharystyczną, przy chorych i cierpiących, w konfesjonale czy wśród rodzin. Misja takiej posługi winna zatem przyświecać każdemu z nas, będących członkami Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego.

My, wierni świeccy i zarazem członkowie ZAK-u jesteśmy posłani i powołani do tego, by ten świat zmieniać na lepsze, by świat chciał zrozumieć i pomagać drugiemu człowiekowi bez względu na kolor skóry, język, religię czy wszelkiego rodzaju inność.

Uważam, ze my, członkowie Zjednoczenia, powinniśmy swoim życiem świadczyć o swoim powołaniu, o swoim posłannictwie, napełniać świat radością życia, radością bycia człowiekiem Kościoła, bycia katolikiem w każdym obszarze życia: w rodzinie, w pracy i gdziekolwiek się znajdziemy. Człowiek potrzebujący: żebrak, chory, złamany przez życie to nasz brat, nasza siostra. Przecież każdy dobry czyn człowieka, ma moc zbawczą i może uświęcać naszą codzienność. Moc zbawczą ma również modlitwa i cierpienie.
Cierpienie to bliskie mi uczucie. To większa część mojego życia, gdy chorowałam na serce. Będąc dziesięć lat od najważniejszej dla mnie operacji, zaczęłam w końcu oddychać pełnią życia. Zachwyciłam się światem na nowo. Bóg obdarował mnie łaską uzdrowienia i stawiał na mej drodze wspaniałych księży i lekarzy, którzy pomogli mi unosić moje cierpienie. Dziękuję Bogu za ten cud ozdrowienia serca, który jest dla mnie codziennym zobowiązaniem.

Uczestniczyłam w wielu pielgrzymkach, peregrynując do wielu cudownych miejsc w Polsce i na świecie: Ziemia Święta, Guadelupe, Fatima, Rzym, Ostra Brama. Dzieliłam się swoimi przeżyciami na łamach naszego pisma Pallotti, traktując to jako dziękczynienie za mój cud uzdrowienia.

Nasz Kongres unaocznił mi, że można zachwycić się Bogiem, tak samo jak zachwycał się Nim Św. Pallotti. Głębokim doświadczeniem był dla mnie udział w grupach dyskusyjnych oraz świadectwa współuczestników, w których dzielili się oni swoją aktywnością dla ludzi i dla Kościoła.

Zaangażowanie we wspólnoty parafialne może mieć rozmaity wymiar. Wszystko zależy od potrzeb, oczekiwań i otwartości. Jedna z uczestniczek podzieliła się z nami refleksją o swojej samodzielnej pracy jako pielęgniarka: jak apostołuje, jak ludzie ją postrzegają, komu pomaga i dlaczego. To było bardzo piękne świadectwo. Moim zdaniem tak właśnie powinno wyglądać nasze osobiste zaangażowanie w drugiego człowieka: dać mu to, co sami mamy do zaoferowania: własne umiejętności, zdolności, czas, uwagę. Ważne byśmy jako członkowie Zjednoczenia dali sygnał bliźnim, że można nam zaufać, że można się do nas zwrócić o pomoc; ważne, byśmy potrafili do tego zaprosić poprzez czyny, poprzez postawę, poprzez otwartość serca.

Zachwyca mnie mój Bóg. Zachwyca mnie postawa Św. Pallottiego. Zachwyca mnie mój bliźni...

Aniela Goc, Poznań